Blog > Komentarze do wpisu
_

Była Ukraina. Przetrwałam.

Była obietnica - żadnych wyjazdów - trafiła się Afryka. Zrozumiałam.

...ale gdy jeszcze przed wyjazdem zabrakło Ci sił, musiałam postawić sprawę w ten sposób.

Czekając na chwilę, gdy dowiem się, jakiego dokonałeś wyboru, czuję się w miarę spokjna. I nie jest tak, że mi wszystko jedno, bo skręca mnie wewnątrz we wszystkie strony. Napisać do Ciebie? Zadzwonić? Tak bardzo chciałabym  już wiedzieć...

piątek, 12 października 2007, lagrazanna

Polecane wpisy

  • Współuzależniona

    Jak co piątek (no, prawie), pojechaliśmy na miting. Nie byłam w nastroju. Miałam ochotę wogóle tam nie iść, usiąść na ławce w parku i poczekać. Poszłam.Wiadomo.

  • Poruszona

    Za oknem słonecznie, choć chłodno. Jakby mroźno. Tak jesiennie. Wrześniowo. Zupełnie jak wtedy, trzy lata temu, gdyprzyjechaliśmy tu, by osiąść na stałe w jakim

  • Zdeterminowana

    Muszę odejść. By zachować szacunek dla samej siebie, muszę. Obiecałam Ci to po ostatnim zapiciu i tym razem dotrzymam słowa.Dośćmojej niekonsekwencji. Ja już ma

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/10/12 16:06:45
ściskam..
-
2007/10/12 21:54:39
Dzięki. Bardzo mi tego teraz potrzeba.