Blog > Komentarze do wpisu
Wymęczona, ale zadowolona

Wycieńczający był miniony weekend, ale nie zamieniłabym go na żaden inny! Byłam mile zaskakiwana, czułam się kochana, czasem rozbawiona, ogólnie - ZADOWOLONA!!!

Zapowiadało się bardzo niepewnie, ale z czasem nabierało rozpędu i działo się coraz więcej i coraz fajniej :)

Najpierw -  jeszcze w piątek, dostałam - jako dowód, że nie ma rzeczy niemożliwych - różę bez kolców! I nie żeby miała te kolce poobrywane! Wcale nie! One po porstu nigdy tej róży nie wyrosły! Potem była noc... nieprzespana... potem Woodstock... bez alkoholu :), potem The Tall Ship Races... i odciski na stopach. Ale co tam!

Zadowolona jestem, że HEJ!

poniedziałek, 06 sierpnia 2007, lagrazanna

Polecane wpisy

  • _

    Była Ukraina. Przetrwałam. Była obietnica - żadnych wyjazdów - trafiła się Afryka. Zrozumiałam. ...ale gdy jeszcze przed wyjazdem zabrakło Ci sił, musiałam post

  • Ukarana

    Dostałam mandat! Za szybko chciałam do Ciebie wrócić...

  • Współuzależniona

    Jak co piątek (no, prawie), pojechaliśmy na miting. Nie byłam w nastroju. Miałam ochotę wogóle tam nie iść, usiąść na ławce w parku i poczekać. Poszłam.Wiadomo.

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: