Blog > Komentarze do wpisu
Poruszona

Za oknem słonecznie, choć chłodno. Jakby mroźno. Tak jesiennie. Wrześniowo. Zupełnie jak wtedy, trzy lata temu, gdy przyjechaliśmy tu, by osiąść na stałe w jakimś domku na wsi. Razem.

Miałam w głowie mnóstwo marzeń, czułam się tak szczęśliwa! Wierzyłam, że się uda, że zamieszkamy we własnych czterech ścianach, że jeśli tylko będziemy wystarczająco wytrwale pracować, to wszystko się ułoży. Rzeczywistość szybko zweryfikowała moje wyobrażenia. Okazało się, że jest o wiele trudniej niż przypuszczałam.

Dziś, za każdym oddechem powracały wspomnienia. Poczułam dokładnie to samo podniecenie, które towarzyszyło mi przed trzema laty i zatęskniłam za tym. Mój Świat był wtedy tak mało skomplikowany...

wtorek, 28 sierpnia 2007, lagrazanna

Polecane wpisy

  • _

    Była Ukraina. Przetrwałam. Była obietnica - żadnych wyjazdów - trafiła się Afryka. Zrozumiałam. ...ale gdy jeszcze przed wyjazdem zabrakło Ci sił, musiałam post

  • Ukarana

    Dostałam mandat! Za szybko chciałam do Ciebie wrócić...

  • ***

    Urlop się skończył. Goście odjechali. Zrobiło się cicho i pusto. Tak zwyczajnie, a jednocześnie niezwykle. Zostaliśmy sami, spędzaliśmy ze sobą całe dnie. I noc

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: