Blog > Komentarze do wpisu
Osaczona

i przyciskana do muru czuję się, gdy nalegasz, bym z Tobą zamieszkała (od razu, natychmiast, bezzwłocznie, najlepiej za chwilę).

Obiecujesz rajskie życie, a ja nie potrafię w to uwierzyć. Boję się, że gdy się tylko obędziesz z naszą codzienną, będzie tak, jak do tej pory. Z nawrotami i wszystkimi ich konsekwencami. Nie chcę, bo wiem, że nie czułabym się tam dobrze. "Obco" to dobre słowo. "Nieswojo" jeszcze lepsze.

Oczami wyobraźni widzę nasze wspólne dni i paraliżuje mnie obawa przed Twoją dominacją i moją uległością. Nie chcę, byśmy realizowali tylko Twoje potrzeby. Chcę jechać da Woodstock, chcę być na ślubie Brzozy, chcę spacerować, marzyć o podróżach, ale także realizować plany.

Twoje słowa pięknie brzmią, niech jeszcze tylko mają odzwierciedlenie w rzeczywistości.

czwartek, 02 sierpnia 2007, lagrazanna

Polecane wpisy

  • _

    Była Ukraina. Przetrwałam. Była obietnica - żadnych wyjazdów - trafiła się Afryka. Zrozumiałam. ...ale gdy jeszcze przed wyjazdem zabrakło Ci sił, musiałam post

  • Ukarana

    Dostałam mandat! Za szybko chciałam do Ciebie wrócić...

  • Współuzależniona

    Jak co piątek (no, prawie), pojechaliśmy na miting. Nie byłam w nastroju. Miałam ochotę wogóle tam nie iść, usiąść na ławce w parku i poczekać. Poszłam.Wiadomo.

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: