Blog > Komentarze do wpisu
Rozmarzona

Przypominam sobie radosne, beztroskie i szczęśliwe wspólnie spędzone chwile. Twój zapach. Twój dotyk. Twoją uśmiechniętą twarz.

Spacery w butach i bez. Wyjazdy dalekie i bliskie. Nieprzespane noce i jajecznicę na śniadanie.

Zadowolenie, którym przesycone było dosłownie wszystko. Tę radość i powietrze aż gęste od wydzielanych endorfin.

Tęsknię za rozkoszą odczuwalną przez każdy neuron.

Mmmrrrrrrr...... Uwielbiam, gdy tak jest.

Myślisz, że mogłoby być tak zawsze?  

piątek, 20 lipca 2007, lagrazanna

Polecane wpisy

  • _

    Była Ukraina. Przetrwałam. Była obietnica - żadnych wyjazdów - trafiła się Afryka. Zrozumiałam. ...ale gdy jeszcze przed wyjazdem zabrakło Ci sił, musiałam post

  • Ukarana

    Dostałam mandat! Za szybko chciałam do Ciebie wrócić...

  • Współuzależniona

    Jak co piątek (no, prawie), pojechaliśmy na miting. Nie byłam w nastroju. Miałam ochotę wogóle tam nie iść, usiąść na ławce w parku i poczekać. Poszłam.Wiadomo.

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: